Tokarki konwencjonalne
2009-05-07 08:32:30
Kiedy ja bawiłam się ekonomią, a moja siostra gabinetem kosmetycznym, nasz brat poszedł z zupełnie inną stronę. Został inżynierem, co oczywiście bardzo spodobało się tacie. Córki miał wychowane po kobiecemu, a syna po męskiemu, więc tata był najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Mój brat przychodził do domu i opowiadał jakie to dziś widział tokarki konwencjonalne. Bo zakład, w którym pracował, zdecydował się zmodernizować produkcję i kupili nowy sprzęt. I te nowe tokarki cnc to śniły mu się po nocach, bo to takie dobre oprogramowanie, i już człowiek się tak nie męczy. Tokarki cnc i konwencjonalne były tematem wieczoru i nikt inny nawet nie próbował się przebić ze swoim. Brat opowiadał, aż się zmęczył. Wtedy tata zapytał go, czy też będzie obsługiwał te tokarki cnc i konwencjonalne, czy tylko mu je pokażą i skierują do innej roboty. Wtedy brat powiedział, że jest jeszcze za młody i szef nie da mu tokarki cnc bo mógłby coś zepsuć i naraziłby zakład na straty. Może tokarki konwencjonalne mógłby obsługiwać, ale to dość ryzykowne, i sam nie wie co by szef powiedział. Na to tata odparł, że jeśli się czegoś bardzo chce to się po to sięga. Masz synu iść jutro do szefa i powiedzieć, że chcesz obsługiwać te nowe tokarki cnc i konwencjonalne. Wiesz, że jesteś młody i jeszcze się uczysz, ale wiesz, że sobie poradzisz. Chcesz robić coś ważnego i tokarki cnc są dla ciebie. Szef może się zgodzić, ale niech chociaż znajdzie czas, aby pokazać mu jak to działa, żeby kiedyś, gdy nadejdzie taka potrzeba, brat mógł bez problemu przejąć dowodzenie. Tokarki konwencjonalne muszą działać jeśli zakład ma prosperować. Jeśli ktoś się rozchoruje, albo będzie miał inne rzeczy do roboty to zakład co, stanie? Na to pozwolić sobie nikt nie mógł, dlatego on chce się nauczyć obsługi. Brat zrobił tak, jak mu tata kazał. I wiecie co. Opłaciło się. Bo teraz obsługuje te swoje tokarki i jest bardzo szczęśliwy.
Pozostaw swój komentarz